Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

29 sierpnia 2016

  
Może niektorzy się głowią, co to za nowe ciasto przedstawia zdjęcie. Ależ moi drodzy – to nie nowe. To stare w nowej odsłonie, po apdejcie i refreszu. To BROWNIE. Poczciwe brownie, któremu zadałam karmelowego sosu dla podbicia fazy.
Jak przyjrzycie się zdjęciu, dostrzeżecie zapewne w każdym rogu malutki kawałeczek. Prawidłowa nazwa tych cząstek to „spady”, chociaż terminologia przewiduje też użycie nazwy „zjady”, bądź hybrydowego „spadozjady”. Te małe cząstki, wyraźnie odbiegające objętością i masą od reszty przeznaczone są dla nas. Z radością zajadamy się owymi spadami, po pierwsze żeby testować jakość, po drugie żeby i dla nas była jakaś radość z samodzielnie wyprodukowanych słodyczy. Aha, spadozjad czasami przybiera formę jednej trzeciej kawałka tarty, ale jest on wówczas zwany spadozjadem późnym i można go kosztować w godzinach popoludniowych, w rzadkich sytuacjach pozostania kilku niesprzedanych kawałków. Po tej lekcji poglądowej mogę już przejsć do innych bieżących spraw.
Dziś zjecie zupę kukurydzianą. Dla Pani, która dopytywała się o nią w zeszłym tygodniu odkładam obiecane cztery porcje.
Zjecie także lasagne w dwóch wersjach. Albo z cukinią, bakłażanem, oliwkami i kaparami bez beszamelu, albo z porami i gorgonzolą – ta z obowiązkowym beszamelem.
Do tarty wytrawnej wrzuciliśmy karczochy, pomidory suszone, pomidorki cherry i toskańskie salami finocchiona.
Na słodko wspomniane brownie.