Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

10 listopada 2017

  Poprzednią lokatorką naszego mieszkania była pani Helena. Jednak około jedenaście lat temu pani Helena wypisała się z gry i przeszła na jasną stronę mocy. To że się wypisała nie oznacza że inni o niej zapomnieli. Od dziesięciu lat pamięta o niej bank, w którym miała konto, oraz telefonia komórkowa, w której miała abonament na telefon. Mimo że wszystkie listy opatrujemy napisem „Adresat nie żyje” i wrzucamy z powrotem do skrzynki, nikogo nie interesują nasze proste przekazy. Wczoraj do miłośników pani Heleny dołączył także najpopularniejszy kościół w Polsce, a właściwie jego odnoga czy też przyczółek w postaci jednej z przykościelnych fundacji. Przysłali do niej długi list i wyjątkowej szpetoty kalendarz naszpikowany Maryjkami. Zaczęłam czytać list – bardzo długi, na cztery strony masznopisu. Autor tak pięknie pisał do pani Heleny, jak dobry przyjaciel – poczułam się tak, jakby to Czarek Pazura zadzwonił do drzwi i opowiadał mi o tych wspaniałych garnkach, które sprzedaje. Czytając tak sobie prawie-gawędziłam z Czarkiem, aż na końcu doszłam do przekazu właściwego wiadomości, czyli do przekazu pocztowego, gotowego do wypełnienia. Mogę, a właściwie pani Helena może, wpłacić tam 100, 50, lub 20 złotych, a dalsze kalendarze będą produkowane i rozsyłane.
To ja poproszę numer konta, na który można wpłacać datki blokujące takie paskudne wytwory drukarskie, bo chcę przerwać ten łańcuszek. I biorę na siebie ryzyko klątwy, bo wiadomo co się dzieje z tymi, co przerywają łańcuszki.
Tuszę jednak ze klątwa mnie ominie i proponuję w zamian pare rzeczy na ząb:
– harira, czyli marokańska zupa z soczewicy i ciecierzycy z mnóstwem przypraw, lekko pikantna
– farfalle alla puttanesca czyli makaron z sosem z oliwek, kaparów, pomidorów i oliwy, posypany serem grana padano i natką pietruszki
– tarta z pieczonym kalafiorem, pesto, pomidorami i serem dobbiaco
– tarta kajmakowo-czekoladowa – doskonały plan na ten dość ponury piątek