Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

30 listopada 2017

  W związku z dramatycznymi apelami jakie czytałam w internetach (w telewizorach było pewnie jeszcze dramatyczniej) postanowiłam ostatni dzień listopada uczynić pierwszym dniem z MPK w tym sezonie. Rower pozostaje więc na klatce, małżonek obiecał go podrasować przez zimę. A ja rozpoczęłam cykliczną przygodę z tramwajami, przesiadkami, bieganiem na przystanki itd. Takie śnieżyce tu miały być że olaboga, więc uległam presji. Wirtualna Polska biła na alarm, że – uwaga! – temperatura może spaść NAWET do -3 stopni! Moi drodzy – to nie są przelewki. Takie zimno na przełomie listopada i grudnia zasługuje na miano zimy stulecia co najmniej. Trzeba robić zapasy, przysposabiać piwnice na bunkry, a w mieszkaniach wydzielić panic-roomy, żeby przetrwać w razie czego. Nie wiem jeszcze jak wydzielę odpowiednią przestrzeń z naszych 35 metrów kwadratowych, ale przecież nie takie rzeczy… Zarzuciliśmy więc na razie oglądanie stron samochodowych, a dziś wieczorem przerzucamy się na surwiwalowe. Nie damy się minus trzem, będziemy walczyć jak lwy.
Ale to dopiero wieczorem, póki co normalnie zrobiliśmy co do nas należało, a efekty są następujące:
– krem z burakow z jogurtem
– butter chicken czyli potrawa z Indii (niedawno dałabym sobie rękę uciąć że to angielska interpretacja, ale jeden z moich klientów wyprowadził mnie z błędu) – marynowane w jogurcie kawałki piersi kurczaka w aromatycznym sosie, podane z ryżem basmati i świeżą kolendrą
– tarta z pieczonym bakłażanem, ricottą, gorgonzolą i pestkami dyni
– tarta z pieczoną papryką, pomidorkami, serem pecorino romano
– sernik nowojorski z musem malinowym.