Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

1 grudnia 2017

  Jazda tramwajem z ulubioną muzyką na uszach jest lżej strawna. Wsiadłam w 19 o szóstej rano i nie wiedzieć czemu włączyłam hip hop, myśląc że mnie pobudzi. Przy drugim kawałku stwierdziłam:”Nieeee, to nie jest TA muzyka. Dajcie mi tu jakiś chill out. Zapodałam Sade i to było to. Kojący głos, bujająca muzyka. Pewnie zaczął się już u mnie niepostrzeżenie proces przemiany w Marka Niedźwiedzkiego i niedługo własnym sumptem wydam na winylu „Nowy Bufet Smooth Jazz Snuje vol. 1”. Ale jak zaczęłam o tym mówić Piotrkowi, który teraz wozi się na własnych nogach. I on przyznał, że próbował słuchać swojej dynamicznej, rowerowej playlisty i też mu dziś nie podeszła i przełączył na coś spokojniejszego.
Zresztą z tą muzyką miałam zabawne przejścia w różnych pracach. Ancora na przykład obrzydziła mi debiutancką płytę Norah Jones. A w Manzanie amerykański manager uparł się, że skoro jedzenie tex-mex, to muza takoż. I leciało w kółko pięć płyt z Ameryki Środkowej, a my przeżywaliśmy katusze. Probując jednocześnie nie zwariować, odnajdywaliśmy w hiszpańskich tekstach polskie słowa – w jednej piosnce wyraźnie śpiewali „Wojna na koperek”, a w innej wokalista zawodził:”Daj mi buuułe!”
Dlatego u nas jest różnorodnie muzycznie, a przynajmniej tak nam się wydaje. Lanczowo też staramy się być różnorodni. Dziś z tego zamiłowania do różnorodności ukręciliśmy co następuje:
– minestrone czyli włoska zupa warzywna
– canneloni czyli duże rurki makaronowe, nadziewane pieczonym bakłażanem, ricottą i serem grana padano, zapiekane w sosie rosè z pomidorow, bazylii i śmietany
– tarta z cukinią, salami finocchiona i suszonymi pomidorami
– tarta z kremem czekoladowym z odrobiną brandy i malinami.