Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

21 sierpnia 2019

  
Czytałam niedawno różne artykuły na temat świadomego podróżowania – ślad węglowy, śmieci i wszystko wokół tego. Trochę nie rozumiem, że za edukowanie i udzielanie rad biorą się zwykle ludzie, którzy w kółko gdzieś latają – co najmniej 2-3 razy w roku, włączając bardzo dalekie podróże. Niby pochylają się nad losem planety, a jakoś ciągle podróżują samolotami, przeważnie w miejsca odległe, biedne i już zatopione w tonach śmieci. Wyrzuty sumienia opłacają datkami na organizacje chroniące środowisko, albo sadzące drzewa, które „niwelują” ich węglowy ślad. Człowiek aż ma ochotę spotkać się z kimś takim i po ludzku spytać – po co w takim razie latacie? Europa i Azja są dostępne także pociągiem, rowerem, autostopem. Jedna z polskich pisarek, również zatroskana o los planety mówi w wywiadzie, że kiedyś jeździła, zwiedziła z dzieckiem całą Azję, ale teraz już tego nie potrzebuje. Teraz modne jest zwiedzanie okolic. Uśmiecham się pod nosem – no fajnie, fajnie – pani już była, zobaczyła, śladów nazostawiała, ale teraz to już passè. I nie są to wszystko nowe informacje, bo nie od dziś wiadomo, że samolot wypuszcza mnóstwo spalin do atmosfery. Zawsze jak czytam takie rzeczy to zastanawiam się, czemu gazety nie przeprowadzą wywiadu z kimś kto bardzo dobrze orientuje się w temacie, albo od kilkudziesięciu lat jeździ na wakacje tylko pociągiem czy rowerem. Zamiast tego spanikowana dziennikarka, która jeszcze kilka lat temu latała w każdy weekend po całej Europie.
A jednocześnie, w sąsiedztwie, wywiad z polską piosenkarką, która czasami leci sobie na przedłużony weekend do Tokio, żeby zjeść smakołyki w tamtejszych barach, kupić jakiś vintage japońskiego projektanta, lub zdarza się jej śpiewać w barze karaoke po kilku kieliszeczkach sake. Mam dysonans poznawczy – dziwne że redaktorzy nie mają. Ciekawe swoją drogą, czy karaoke w Krakowie po kilku kieliszkach wódki też się nada? Pewnie nie, pewnie to szczyt obciachu. Ale Tokio, sake – tak trzeba karaokować.
Przy naszych kawałkach z playlisty Nowy Bufet tez niektórzy podśpiewują – czasem głośniej, czasem pod nosem. Podśpiewują do przysłowiowego kotleta, za który to kotlet robiæ dzis nastepujace specjały:
– krem ze świeżych pomidorów
– tajska wołowina massaman z orzeszkami ziemnymi w mleczku kokosowym, z ziemniakami i ryżem basmati
– tarta z pieczoną papryką, oliwkami liguryjskimi i fetą
– tarta z z porzeczkami i kremem czekoladowym z odrobiną brandy.