Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

9 grudnia 2019

  
Jakże przednio się bawiłyśmy w piątek na seansie filmu „Na noże”. Takiej czystej rozrywki z suspensem nie oglądałam dawno. A właściwie blisko rok, bo mniej więcej o tej porze w zeszłą jesień miał premierę film „Party”, który też był wyśmienity. Tutaj mamy klasyczną zagadkę kryminalną w stylu Agaty Christie – bajecznie bogaty stary pisarz kryminałów zostaje znaleziony martwy w pokoju, w noc po swoich urodzinach. Wszyscy domownicy uczestniczyli w urodzinowym przyjeciu, więc wszyscy są podejrzani. Cała rodzina żeruje oczywiście na spuściźnie nestora rodu, wszyscy przyssani są do jego fortuny jak pijawki. Są z resztą niezłą menażerią, zagraną fenomenalnie przez aktorów, z których paru wyciągnięto z lamusa (Jamie Lee Curtis, Don Johnson), a paru gra postaci inne, niż te, w których są obsadzani (Chris Evans, którego widziałam dotąd jedynie w „Snowpiercer”, oraz boski i przezabawny, z celowo topornym amerykańskim akcentem Daniel Craig). Intryga jest skomplikowana, zabawa przednia, a oglądanie szarżujących aktorów to czysta przyjemność. Polecam serdecznie, tak jak i mnie kilka razy polecono.
A skoro przy polecaniu jesteśmy, to nie sposób nie skorzystać ze sposobności i nie polecić dzisiejszych dóbr lanczowych, przygotowanych przez nas na poniedziałek:
– ribollita, czyli gęsta, wielowarzywna i sycąca zupa włoska, doprawiona oliwą extra vergine
– marokański tażin z kurczaka, z suszonymi morelami i kolendrą, podawany z bulgurem
– tarta z pieczonym bakłażanem, pomidorami, fetą i ziołami prowansalskimi
– tarta z kremem czekoladowym i porzeczkami, z odrobiną brandy.
PS. Chris Evans bardzo przystojny – kiedy podzieliłam się tym z siostra, skwitowała: „Nareszcie podoba Ci się jakiś normalny aktor, a nie w kółko jakieś dziwadła”.