Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

5 marca 2020

  
Planowana na kwiecień premiera kolejnej części przygód Jamesa Bonda – ostatnia przygoda z tą rola Daniela Craiga (teraz będzie mógł w pełni poświęcić się życiu rodzinnemu z Rachel Weisz u boku) – została przełożona na listopad. Powody, rzecz jasna, epidemiologiczne. Przy takich nakładach finansowych producenci nie chcą ryzykować klapą frekwencyjną i iść w olbrzymie straty – trudno mieć o to do nich pretensje. Myślę sobie, że jeśli ktoś na tym zyska, to platformy streamingowe takie Jak Netflix, czy HBO – jeśli ludzie w ramach ostrożności będą unikać tłumów, to w naturalny sposób więcej czasu spędzą w domach, przed ekranami komputerów.
Ale wracajac do tematu agenta 007 – zastanawialiśmy się już klkakrotnie, dlaczego w żadnym miejscu nie można sobie obejrzeć na legalu wszystkich części przygód Jamesa Bonda, ktorych oboje jesteśmy fanami? Sprawdzałam dziś na Apple TV – tam jest osiem części – cztery ostatnie z Danielem Craigiem, plus „Moonraker” z Rogerem Moorem i trzech Seanów Connery („Pozdrowienia z Rosji”, „Dr. No” i „Diamenty są wieczne”). Malizna, panie, nie ma co kryć. Moje oburzenie tymi brakami powoli jednak opada, kiedy uświadamiam sobie, że jednak dla młodego widza są to ramoty – seria jest kultowa i tak dalej, ble ble, ale jednak dwudziestokilkulatek raczej rozgląda się za czymś współczesnym. A w końcu to do młodych widzów wdzięczy się przemysł filmowy. Czyli, reasumując, największą wadą starych odcinków jest po prostu to, że są stare. Gwiazdy przebrzmiałe bądź nieżyjące, gadżety nie na czasie. No szkoda. Może ktoś kto ma mnóstwo pieniędzy pomyśli kiedyś o trochę starszym widzu i zainwestuje (bez nadziei na duże zwroty) w jakąś platformę dla trzydziestkilulatków i starszych i zaserwuje im tam jakieś perły z lamusa. Nie ustaję w nadziei, a tymczasem trzeba przejść w końcu do menu, bo na pewno część z Was chce się dowiedzieć, co tam słychać w naszej małej kuchni. Dziś słychać tak:
– krem pomidorowy z ziołami i oliwą
– zielone tajskie kokosowe curry z kurczakiem i warzywami, podawane z ryżem basmati
– tarta z pieczonym kalafiorem, oliwkami liguryjskimi, serem pecorino romano i natką pietruszki
– czekoladowe brownie z sosem karmelowym.