Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

10 kwietnia 2020

Zakładam, że albo zaczęliście już przymiarki do wielkanocnego garmażu, albo zaczniecie lada chwila. Pomyślałam więc, że podsunę Wam pomysł na faszerowane jajka. Wraz z małżonkiem będziemy świętować skromniutko, we dwójkę, a nasze świąteczne menu zamknie się w następujących potrawach: wędzony boczek długo pieczony, żurek z białą kiełbasą, pieczony kurczak, drożdżówka z truskawkami i kruszonką, oraz faszerowane jajka właśnie. Od kilku lat na Wielkanoc łączę z powodzeniem polską jajeczną tradycję z włoskim vitello tonnato. Odrzucam vitello, czyli gotowaną w rosole cielęcinkę, pokrojoną w plastry jak carpaccio, a zostawiam drugi człon dania, czyli tuńczyka. Oczywiście samo vitello tonnato to również doskonałe danie – trzeba powiązać sznurkiem kawałki cielęciny w małe „szyneczki” i ugotować w porządnym bulionie, potem wystudzić i pokroić w cienkie plastry. Do tego trzeba przygotować pastę z tuńczyka, kaparów i majonezu, rozłożyć na plastry i tyle. Jako że wymaga to specjalnego gotowania rosołu, a polska Wielkanoc raczej żuruje, ja biorę z przepisu tylko pastę tuńczykowo-kaparową i faszeruję nią jajka. A oto przepis.Ugotuj 10 jajek, wystudź, obierz, przekrój na połówki i wyjmij żółtka. Żółtka wymieszaj z zawartością jednej puszki dobrego tuńczyka w oleju, garścią posiekanych kaparów, pieprzem i natką pietruszki, lub koperkiem, lub szczypiorkiem, oraz jakimiś 150-200 gramami majonezu. Ostrożnie z solą, bo kapary są słone. Masę wkładamy do pustych połówek jajek. Dekorujemy według uznania. A wszystkim życzę Wesołego Alleluja i mokrego Dyngusa.Niestety, nie mam zdjęcia, bo będę faszerować dopiero jutro. Dlatego wrzucam kotki, bo kotki są dobre na każdą okazję. Tu – Stara, oraz Pan Kotek zrobiony z króliczego futra i pogrzebowego garnituru.