Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

14 kwietnia 2020

W alternatywnej rzeczywistości – tej bez epidemii – od wczoraj jesteśmy na wczasach w Kotlinie Kłodzkiej. Dziś zwiedzamy Kłodzko, gdzie mamy kwaterę, a jutro zapewne wycieczka do Polanicy, w poszukiwaniu grobu stryjecznego dziadka mojego małżonka, który przez wiele lat był kierownikiem w polanickiej rozlewni wód leczniczych. W planach jeszcze Lądek-Zdrój, Kudowa-Zdrój i może Duszniki-Zdrój. Ale może nie będziemy przesadzać z tymi zdrojami, bo będziemy przezdrojowani i hiperturbozdrowi. Więc ogarniemy tylko dwa – kolejne zostawimy na następną wizytę bo czuję, że na jednej się nie skończy. Śnieżnik też się zobaczy i skoczy do Czechów do Skalnego Miasta i ożłopać się piwka pod zakąskę z smażenego syra. Ależ tu jest pięknie! Szkoda że Was tu nie ma.Cóż – że nas tu nie ma w tej rzeczywistości – również szkoda. Coś to Kłodzko ucieka mi od paru lat. Ale jeszcze sobie odbiję.Na pociechę i osłodę jest zupa pomidorowa – taka domowa, ze śmietanką, zrobiona na wywarze po kurczaku, którego to kurczaka ugotowaliśmy dla Starej. Zupa zupą, pewnie każdy ma jakiś swój przepis, ale chciałabym zwrócić Waszą uwagę na fakt, że do takiej pomidorowej możecie sobie zrobić pyszne lane kluski. I o tym właściwie jest ta piosenka, której tytuł brzmi: Ulej Klucha.Jak ulać klucha? To jest śmiesznie proste. Na 2-4 osoby (zależy od Waszego zapotrzebowania na kluski w zupie) potrzebujecie trzech jajek i mąki. Oraz osolonej wody do ugotowania. Ich niezaprzeczalną zaletą jest fakt, że to nie restauracja i nie muszą być ładne i równe. W zasadzie to produkt spod szyldu: brzydkie a dobre.Jajka rozbijamy do miski i porządnie mieszamy rózgą. W tym czasie zagotowujemy wodę i solimy ją. Do jajek wsypujemy powoli mąkę i dokładnie mieszamy rózgą. Mąki ma być tyle, żeby otrzymać gęste, ale lejące ciasto. Gdy jest gotowe, wlewamy je powoli do wody, a gdy wlejemy całe, zmniejszamy ogień i gotujemy 3 minuty. Pilnujcie, bo mogą wykipieć. Potem standard – odlewamy i przelewamy zimną wodą. A potem zalewamy gorącą zupą i delektujemy się smakiem oraz cieszymy nabytą świeżo umiejętnością, która okazała się banalna, a przynosi moc satysfakcji.