Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

2020-08-06 10:10:38

Jeśli jesteście zmęczeni tradycyjnymi mediami, a chcecie dowiedzieć się, jak wydarzenia na świecie widzą ludzie, którzy są na rubieżach main streamu, polecam zapoznać się z takimi kuriozami jak Witold Gadowski, telewizja W Realu, oraz – last but not least – Znany wszystkim Mariusz Max Kolonko. Jeśli jesteście ludźmi, których poglądy sytuują się gdzieś po środku, albo z leciutkim odchyleniem w prawo lub lewo, będzie to dla Was zapewne albo totalna dziwota, albo wysokiej klasy kabaret. Zwłaszcza Mariusz Max i jego ostatnie nagrania (które są płatne, ale czasem można wyłapać jakieś darmowe fragmenty), wydaje się być bytem nie z tego świata. Albo inaczej – światem Maksa jest li i jedynie Maks – krąży on wokół siebie po swojej własnej orbicie i jest samozwańczym królem, generałem, naczelnikiem swojego maksymalnego królestwa. Trochę inaczej ma się sprawa z Witkiem Gadowskim – on jest bardziej z tych cichociemnych. Beznamiętnym głosem komentuje bieżące wydarzenia, a jego macki sięgają tak daleko, że wie wszystko o wszystkim dużo lepiej niż niejeden rząd. Moją ulubiona witoldową sentencją jest: "Będziemy się przyglądać sprawie", przy czym jest to tylko figura retoryczna, bo Gadowski żadnej sprawie bliżej się jeszcze nie przyjrzał. W jego fizjognomii widać duże zmęczenie i zużycie użyciem tego i owego, a oczy jego są mętnawe.
Jeśli zaś chodzi o W Realu, to jest to telewizja z ambicjami. Są, można powiedzieć, tubą propagandową całej luźnej sbieraniny, zgromadzonej wokół Konfederacji, a ostatnio zaprosili nawet geja o lekko prawicujących poglądach. A jako że jest sierpień, a ruch jest mniejszy, małżonek wyszukuje rozmaite perełki z "innej" oferty i albo mi pokazuje, albo puszcza co lepsze. Zachęcam do "lektury" w wolnej chwili – jeśli wasza wizja świata jest na przeciwległym biegunie, to warto sobie popatrzeć, jak wygląda ta inna wizja. Od razu dodam, że Radio Maryja też czasem zapuszczamy w celach poznawczych. Oraz radiową Jedynkę – ale tutaj muszę przyznać, że najkrócej wytrzymuję. Bo co innego niezależne kanały jakichś ideowców, szaleńców ludzi niemądrych czy pieniaczy, a co innego czysta propaganda – to jednak jest totalnie inna bajka i słuchać tego nie można długo. Tu nie ma bowiem śmiechu i niezamierzonego kabaretu – tu ogarnia mnie po prostu złość – przy czym "złość" to eufemizm.
Ciekawym świata polecam, żeby przyjrzeli się sprawie – ale nie tak jak Witek – na niby, pobieżnie i pod publiczkę, ale prawdziwie. Wiem, że wielu wytrzyma maksymalnie pięć minut, ale może ktoś się wkręci i znajdzie perwersyjne upodobanie? Albo nieperwersyjne, ale prawdziwe – nigdy nie wiadomo, co niektórym w duszy gra – w końcu nie ma na świcie jedynie słusznych poglądów i jednej właściwej wizji. Tak że tego.
A dziś na lanczyk – że tak uderzę z zupełnie innej beczki – mamy dla Was:
– zupę z kapusty z pesto, pomidorami, ryżem carnaroli i serem grana padano
– makaron tagliatelle all'amatriciana – z sosem pomidorowym z oliwą, kawałeczkami guanciale – dojrzewającego podgardla wieprzowego, oraz wyrazistym serem pecorino romano
– wegetariański marokański tagine z kolendrą, suszonymi morelami, prażonymi nerkowcami i bulgurem
– tarta z wędzonym łososiem, zielonym groszkiem, suszonymi pomidorami i czarnuszką
– ciasto drożdżowe z truskawkami i kruszonką.