Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–15.00

12 października 2021

Kiedy spotyka się swoją starą gwardię – z podstawówki, liceum, albo prostu z paczki – człowiek od razu przestawia się na odpowiedni tryb. Albo inaczej – zrzuca wszystkie tryby-dyby, by z radością być sobą, być najsobiejszą wersją siebie. Wersją zasadniczo prawie taką samą jak ta dla rodziny, ale z biglem. Bo z ludźmi paczkowym, pozalekcyjnym, z którymi spędzało się czas wolny, wypełniony w zasadzie samymi przyjemnościami jest się sobą z twistem, z błyskiem w oku i z werwą. Od razu najlepsze skojarzenia i najprzedniejsze żarty sytuacyjne same się pchają na język. Wszyscy staramy się, żeby było „bardziej”, ale jednocześnie nikt się nie stara. Nawet rodziców przyjaciół traktujemy jak ich przedłużenie i gruby albo abstrakcyjny dowcip leci przy nich bez żadnych zahamowań.
Kilka lat temu, po nadzwyczaj zabawnym i udanym okołoświątecznym spotkaniu wysłałam kumplowi podziękowanie – że było super, że się uśmiałam z siostrą i tym podobne. Trochę pewnie zawstydzony moja wylewnością i – nie bójmy się tego powiedzieć – komplementem, odpisał coś w stylu: „Weźta się!” Wzięłyśmy się i zaczęłyśmy śmiać jak głupie.
Dlatego trzeba pielęgnować, odzywać się, umawiać choćby i raz w roku. Chociażby, żeby usłyszeć od kogoś: „Weź nie p….ol” – a jeśli ona/on tak mówi, to znaczy że niechybnie tak jest. No chyba że żartuje 😉
Jeśli chodzi o żarty – to nigdy nie żartuję w kwestiach lanczowych. Jest to poważna sprawa – logistyka, aprowizacją, alimentare, mangiare, co ja dzisiaj będę jadła. Dlatego nie trzymam Was dłużej w niepewności i przechodzę do naszych propozycji:

  • krem z cukinii z grzankami
  • tagliatelle all’amatriciana z pomidorami, dojrzewającym policzkiem wieprzowym, oliwą i serem pecorino romano
  • tarta z boczniakami, serem dana blu i pestkami dyni
  • sbriciolata z ricottą i czarnymi porzeczkami.