Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–15.00

27 lipca 2026

Na „Spragnionych miłości” kino znowu było prawie pełne. Cieszę się, że mogłam się rozkoszować tym dziełem w porządnych warunkach dużej zaciemnionej sali. Nią zawiodłam się ani odrobinę. Przepiękne kadry, kolorystyka, scenografia oddająca realia lat sześćdziesiątych. Piękni i młodzi, ale nieszczęśliwi bohaterowie, niespieszne tempo – wszystko zagrało. Dla współczesnych ludzi z zachodniego świata trudnym jest przestawienie się na inną epokę i azjatycką kulturę – dlatego w chwilach, kiedy w zachodnim kinie następuje kulminacyjna scena erotyczna, a przynajmniej pocałunek, tutaj muszą obejść się smakiem i wczuć się w klimat. Muzyka jest dość mocno obecna, ale bardzo mocno podkreśla klimat. W hiszpańskojęzycznych szlagierach bez trudu rozpoznałam głos Nat King Cole’a – tego aksamitu nie pomyli się z żadnym innym. Nawet kiedy dla zmyłki śpiewa w innym języku.
Odchodząc już od „Spragnionych miłości” pozostanę przy erotycznych scenach. Oglądamy teraz drugi sezon świetnego serialu „Sugar” na Apple TV. I tam przed dwoma odcinkami były ostrzeżenia o treściach erotycznych. Przed pierwszym z tych odcinków spojrzeliśmy na siebie: „No, w końcu”. Podczas oglądania wydarzyła się tylko scena pływania w basenie – normalne pływanie w kostiumach. Jako że Colin Farell gra współczesnego mężczyznę, to pływał w slipkach, ale widzieliśmy tylko jego klatę, wystającą z wody. I to Moi Drodzy były te treści erotyczne. Może dla psychofanów Farella jego klata wystarczy za treści erotyczne…? W drugim z o
dcinków Farell pocałował swoją sąsiadkę z hotelu. Tyle.
Czy Apple TV jest forpocztą powrotu Ameryki do purytanizmu? Nie wiem, ale coś jest na rzeczy.
A teraz przejście do menu:

  • florencka zupa z fasoli z grzankami
  • cannelloni nadziewane szpinakiem, ricottą i mozzarellą, zapiekane w sosie rosè, posypane tartym serem Grana Padano
  • tarta z boczniakami, serem dobbiaco i oliwą truflową.