
Dziś praca ułożyła się tak, że tarta dopiero się piecze, a stosik ugotowanych na twardo jajek w skorupkach czeka cierpliwie na obranie. Dlatego krótko przechodzę do sedna. Dodam tylko, że w tak obezwładniająco upalny dzień zadbaliśmy o Was. Ciągle jest chłodnik – co można wywnioskować z nieobranych jajek, a jako danie główne jest makaron ze świeżymi pomidorami. Przypominam też, że nasz lokal jest klimatyzowany. Zapraszam wszystkich serdecznie na lancz:
- chłodnik litewski z jajkiem
- tagliatelle ze świeżymi pomidorami, oliwą, bazylią i serem ricotta salata
- SIEDEM PORCJI kokosowego curry z ciecierzycy i pieczonego kalafiora, ze szpinakiem i ryżem basmati
- tarta z mini pieczarkami, wędzonym boczkiem i mozzarellą di bufala (autokorekta zmieniła mi na “di buraka”).