
Kolejne erotyczne wieści z oglądania serialu „Sugar” na Apple TV. W przedostatnim odcinku pojawiły się ostrzeżenia przed – uwaga – nagością! To nie przelewki, pomyślicie, ale ja tak nie pomyślałam. Raczej – czy to będzie kawałek klaty, czy dekolt. Cóż – pokazano nam, jak kochankowie się całują i jak wchodzą ubrani do łóżka – dla niektórych widzów musi to być too much i trzeba ich ostrzec.
W międzyczasie na Filmwebie znalazłam informację, że reżyser komedii (chyba romantycznej) „Tylko jedna noc”, sam się ocenzurował i przed premierą pousuwał z filmu nagie sceny, bo publiczność sobie tego nie życzy. Pod tą informacją mnóstwo komentarzy, że to bardzo dobrze, że te sceny są zbędne, że to nie lata dziewięćdziesiąte. Ale najstraszniejszy komentarz mówił, że jak ktoś chce scen seksu, to niech sobie obejrzy prn. I jest to dla mnie trochę dziwne, że oto naturalna i niezbędna (choćby dla gatunku) część życia ma być oddzielona od mainstreamu i oglądana tylko na stronach dla dorosłych, w obrazach wyprodukowanych przez szemraną, szarą i nadużywającą pracowników strefę. Nie jako uzupełnienie, tylko zamiast. To znak czasów.
I też uważam, że jest mnóstwo filmów, w których nagość jest zdecydowanie nadużywana. Ale fakt, że młodsza widownia „czuje się niekomfortowo podczas pokazywania scen seksu”, przy jednoczesnym wzroście konsumpcji prn i ogromnym wzroście podduszania partnerek bez ich wyraźnej zgody jest faktem smutnym, a nawet niepokojącym.
Mój głos to głos pokolenia X, a są już trzy kolejne, więc zaczynam nie rozumieć pewnych rzeczy. A raczej rozumieć, że młodsze pokolenia buntują się przeciw zastanemu światu. I ma już inne doświadczenia – sosziale od zawsze, problem ze znalezieniem partnera i mnóstwo innych, but still.
Kończę zrzędzenie na niemanie i niebycie czasów i zapoznam Was z menu:
- toskańska zupa pomidorowa z oliwą i bazylią
- chłodnik litewski z jajkiem – myślę na oko, że jest z 6-7 porcji
- tajską wołowina massaman z ryżem basmati, ziemniakami i mleczkiem kokosowym, posypaną kolendrą i siekanymi orzeszkami ziemnymi
- pięć porcji farfalli z cukinią w sosie śmietanowo-winnym, z serem Pecorino Romano
- tarta z brokułami, karczochami i mozzarellą di bufala.