
DZIŚ CZYNNE DO 14:30
Na zdjęciu tego nie widać, ale dzisiejsza tarta zawiera boczniaki i boczek. I nie udawaj, mięsożerny kliencie – miłośniku tart – że Cię to nie rusza. Że nie zaświeciło Ci się oko, a ślinianki nie rozpoczęły wzmożonej produkcji. To wspaniałe połączenie jest jak mozzarellą i pomidory, jak ziemniaki i mizeria, jak śledzie i cebulka. I nieprzypadkowo oba te produkty mają wspólny rdzeń, bo pochodzą od słowa „bok”. To po prostu przeznaczenie, boski plan na ich dość nietrwały ale pełen pasji i namiętności związek. Nietrwały, bo ileż ta tarta tutaj poleży, nim znajdzie amatorów. Zakładam, że maksymalnie dwie godziny. A jeśli dorzucę do tego informację, że jest w niej też delikatna jak chmurka mozzarellą di bufala, to zadzwonicie jeszcze szybciej.
Oprócz tarty są i inne przysmaki – już Wam usłużnie podaję:
- krem z buraków z zakwasem i jogurtem
- makaron że świeżym (rano robiłam) pesto z bazylii, z pieczoną dynią hokkaido i serem grana padano
- pięć porcji kokosowego curry z pieczonego kalafiora i ciecierzycy, ze szpinakiem i ryżem basmati
- tarta z boczniakami, wędzonymi boczkiem i mozzarellą di bufala.