Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–15.00

4 listopada 2026

Patrzę na Kielecką i widzę, że na drzewach jest jeszcze sporo liści. Nie tylko żółtych, bo jest całkiem sporo zieleni. Krajobraz jest malowniczy, moja ulubiona jesień nie zamieniła się w koszmarek, a listopad wciąż nie jest taki, jakim chcieliby go widzieć malkontenci. I tak najgorszy jest styczeń i luty – oczywiście w mieście, bo narciarze i deskarze zacierają ręce na śmiganie po stokach. Nam już trochę zmieniają się aktywności po zmianie czasu, ale wciąż walczymy, żeby nie zalec zupełnie na kanapie. Mam ostatnio dużą ochotė na spacerowanie i po pracy zamiast wsiąść na rower, zdarza mi się coraz częściej prowadzić go w drodze do domu. Mam naprawdę dużą potrzebę ruchu.
A w domu trzeba jeszcze poćwiczyć, ponieważ sprawność, która przez lata traktowana była jako coś oczywistego, musi być utrzymywana dzięki wygibaskom na macie. Ćwiczenia na kolana, na kręgosłup: piersiowy i lędźwiowy, uważanie by nie obciążać szyjnego, bo przecież dyskopatia. Codzienny obowiązek, dzięki któremu po wyjściu z pracy nie bolą mnie zbytnio plecy.
No ale w tym miejscu przerywam moje wywody, gdyż klientela nadeszła. Oto dzisiejszy lancz:

  • krem porowo-ziemniaczany z pestkami słonecznika
  • marokański tażin z kurczaka z suszonymi miodowymi morelami (to te niesiarkowane i pyszne), bulgurem, kolendrą i prażonymi nerkowcami
  • tarta ze szpinakiem, fetą, pestkami dyni i grana padano.