
Nie ma to jak czerwona kartka w kalendarzu we środę. Nie ma co za bardzo z tym zrobić. Na długi weekend bez sensu, a jeden dzień wolnego w środku tygodnia oznacza dla nas tylko późniejsze leżenie w łóżku, bo na Mogilskiej i tak musimy się pojawić, żeby zrobić przygotówkę na czwartek . No ale nie ma co się obruszać – w końcu są dwa dni robocze, przerwa i kolejne dwa robocze.
Natomiast małżonek zaczął już odliczanie tygodni do świątecznej przerwy. Ja tego nie robię, bo do Wigilii czas i tak zaiwania jak szalony. Ale snuję plany wyjazdowe i wypoczynkowe.
Zmieniając temat na właściwy – dzisiejsza tarta wygląda bardzo zacnie. Pozostałe propozycje też niczego sobie, o czym już Was poniżej informuję:
- krem pomidorowo-paprykowy
- kokosowe curry z dyni, ciecierzycy i batatów, z orzeszkami ziemnymi, ryżem basmati i kolendrą
- tażin z kurczaka z suszonymi morelami, nerkowcami, kolendrą i bulgurem – DZIESIĘĆ PORCJI
- tarta z burakami, fetæ i orzechami pekan.