4 maja 2026

Nasza majoweczka miedzy wyjazdami była bardzo małopolska. Długi spacer po Krakowie w piątek (uwielbiamy długie spacery po Krakowie), wycieczka do Tarnowa w sobotę. A w niedziele to już Nowy Bufet i troszkę pracy, ale znalazłam czas po południu, żeby sobie poleżeć na ławce w Parku Bednarskiego i poczytać książkę – a jakże! – o Rzymie. Tym razem „Rzym. Wędrówki z historią w tle” Bożeny Fabiani.
Tarnów jak zwykle nie zawiódł – bardzo lubimy tam jeździć, ale nie częściej niż raz do roku. To miasto klimatyczne, z dość dużą starą częścią i sporą ilością zieleni. Tym razem poczłapalismy trochę dalej i doszliśmy do parku z pałacem i zabudowaniami gospodarskimi, należącego kiedyś do magnackiej rodziny Sanguszków. Teraz mieści się tam technikum ogrodnicze i można pozazdrościć uczniom okoliczności przyrody, w których pobierają nauki. Nowy budynek bursy jest tuż obok parku z dużą fontanną na tyłach pałacu. Sam pałac nie porywa swoją formą architektoniczna, ale całość sprawia bardzo dobre wrażenie, bo położona jest na wzgórzu, w niedalekim sąsiedztwie kolejnego wzgórza. Obok zaś jest winnica. Kompleks pałacowy trochę przypominał mi podciechanowską Opinogórę – dawny majątek Krasińskich. Opinogóra jest bardziej dopieszczona i wspaniale odremontowana, ale posiadłość Sanguszków bije ją na głowę lokalizacją. Oczywiście polecam, chociaż na Rynku Tarnowskim działy się straszne rzeczy – jakieś wielkie dmuchane konstrukcje dla dzieci, barierki, hałasujący agregat prądotwórczy. Trochę to bezcześciło to miejsce, zwłaszcza że rynek tarnowski jest naprawdę urokliwy, z renesansowym ratuszem.
A macki Tarnowskich sięgały daleko, bo w rodzinnym mieście małżonka – Końskich – jest zespół pałacowy i piękny rozległy park, które należały do ich majątku.
Polecam Tarnów na jeden dzień – pociągiem jest krótko i wygodnie, a my mamy dodatkowy plus, bo startujemy spod domu, ze stacji Zabłocie.
Majówka się skończyła, ale pogoda jeszcze z nami jest. Lepiej żyć w słońcu i cieple wiosną.
A co dziś w menu? Już piszę:

  • krem z buraków z zakwasem i jogurtem naturalnym
  • perski kurczak z suszonymi śliwkami, bulgurem i miętą
  • tarta szparagowa z fetą i pestkami słonecznika.