20 października 2026

Przyznaję, że sama z trudem opieram się temu zdjęciu. Można je śmiało zaklasyfikować jako food porn (nie przepadam za tym określeniem, ale ta pancettą jest nieprzyzwoita). Oczywiście jest zrobione jednym strzałem, bez żadnej obróbki – nie mam zwykle czasu na takie rzeczy, kiedy produkcja krzyczy: DOKOŃCZ MNIE, a żołądek krzyczy: ZJEDZ DRUGIE ŚNIADANIE. Krzyczą tu na mnie okrutnie, czuję się mobbingowana, ale cóż poradzić. Krzyczą przecież w zasadzie tylko w mojej głowie – nikt inny nie jest tego świadom, a jednocześnie to najstraszniejszy krzyk ze wszystkich. Nie mogąc już znieść tego piłowania jadaczek zapoznam Was z menu i zajmę się tymi rzeczami, żeby poczuć błogą ciszę…

  • krem z brokułów i szpinaku z fetą
  • minestrone – włoska zupa warzywna z zieloną soczewicą
  • quesadilla – grillowana tortilla z serem, szynką, cukinią, kukurydzą i sosem z wędzoną papryką, plus sałata z winegretem
  • makaron linguine ze świeżym rano robionym pesto, pieczoną dynią i grana padano
  • tarta z pieczarkami, pancettą i mozzarellą fior di latte.