12 sierpnia 2026

Algorytm Apple Music proponuje mi playlisty – jak każdemu użytkownikowi. Nie korzystam z nich, ale czasem sobie zapodam, żeby się przekonać, jak algorytm mnie poznał na podstawie muzyki, której słucham. Dziś z ciekawości odpaliłam sobie playlistę, której zadaniem miało być wprawienie mnie w pozytywny nastrój o poranku. Zaczęło się sprytnie, bo od „Africa” Toto – przeboju, który mam na swoim Nowym Bufecie. Potem zaproponował mi Jamala „Policeman”, a potem leciał już po bandzie. Zaczęły się pojawiać kawałki, które mogłyby być oddzielną playlistą „Wstawki muzyczne z filmów”. Wiecie – te kawałki, które twórcy filmy puszczają, żeby w skrócie opowiedzieć nam o przemianie bohaterki, kiedy realizuje ona swój plan, przygotowuje się do rewanżu, zdobywa upragnionego faceta, albo odzyskuje formę. Spoko, ale to nie dla mnie, za to widzę ją w sformatowanym radiu. Żeby trochę odformatować, poleciał kawałek Taco Hemingwaya, gdzie w refrenie jej włosy pachną jak ostatni dzień lata – utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że słusznie uważam jego twórczość jako stadionowy rapopop. Nie znajdzie IE go na mojej playliście. Na odtrutkę włączyłam Pablopavo i „Ostatni dzień sierpnia”, gdzie czuć powiew poezji i prawdziwe trudne retrospektywne uczucia piętnastolatka z lat dziewięćdziesiątych. Kilka razy miałam wyłączać, ale wtedy pojawiał się wabik, który mamił i mówił: „Dalej będzie tylko lepiej”. Zwykle wtedy poleciało coś z mojej playlisty – na przykład „Freedom!90” George’a Michaela – fenomen kulturowy, który oprócz znakomitej produkcji i tekstu – manifestu, zebrał chyba wszystkie supermodelki z tamtych czasów na planie (tj. David Fincher zebrał). Zadałam wtedy Klaudynie pytanie, kto właściwie jest odpowiedzialny ze tę produkcję, spodziewając się w odpowiedzi nazwiska jakiegoś produkcyjnego tuza. A był to George Michael we własnej osobie!
I ta nowa informacja sprawiła, że dziwny, efemeryczny i niedopasowany produkt Apple Music wykazał się (minimalnym) utylitaryzmem.
Wróciłam do swojej muzyki, a Wam proponuję wizytę u nas, w celu konsumpcji następujących dań:
- kokosowa zupa dahl z soczewicy i pomidorów
- gnocchi ze szpinakiem i gorgonzolą, posypane tartym serem Grana Padano i prażonymi orzechami włoskimi
- cztery porcie tajskiej wołowiny massaman
- tarta z boczniakami, serem dobbiaco i oliwą truflową.