1 września 2026

W taki ciepły pierwszy tydzień szkoły nie chce się wracać tym bardziej. Powakacjowałoby się jeszcze. Chociaż przyznaję, że miałam trochę inaczej, bo od końca podstawówki w każde wakacje pracowałam i kiedy się kończyły, cieszyłam się na powrót do szkoły i moich przyjaciół. No ale znakomita większość uczniów nie jest zachwycona powrotem do szkoły i zakuwania. Trzymam za wszystkich uczniów mich rodziców kciuki i przechodzę do menu, bo dziś trzeba było zrobić dwa lancze, więc obroty miałam tak wysokie, że do tej pory pracuje na lekko ściśniętym żołądku. Dopiero drugie śniadanie ukoi to napięcie.
Lancz dziś urozmaicony i prezentuje się następująco:
- krem ze świeżych pomidorów i papryki z fetą
- quesadilla – grillowana tortilla z serem, szynką, cukinią, kukurydzą i sosem z wędzoną papryką, plus sałata z winegretem
- wegański tażin z ciecierzycy, batatów, dyni, bakłażana i suszonych moreli, plus prażone nerkowce i kasza bulgur
- tarta z pieczonym kalafiorem, oliwkami liguryjskimi i serem pecorino romano.