2 września 2026

Założyłam już w iCloudzie projekt Weekend w Rzymie 2027. Do wyjazdu pozostało mniej więcej osiem miesięcy, nie ma jeszcze biletów w sprzedaży, nie mam jeszcze noclegu (chociaż tu akurat mogłabym już podjąć pewne kroki (prawne, heheheh). Strategicznie szukam obiektów do zwiedzania, a że z małżonkiem od obrazów wolimy rzeźbę, sztukę użytkową i monety, skierowałam zainteresowania w tamtą stronę. Mam już kilka obiektów na oku. Musze przyznać, że wyszukiwanie miejsc i obiektów do zwiedzania to jedna z rzeczy, do których model językowy nadaje się najlepiej. Będę sobie powolutku tworzyć luźny plan wycieczki, uwzględniając preferencje swoje, jak i męża. Oczywiście żadnych sztywnych ram, żadnych tras z nawigacją w telefonie w ręku. Bo nic tak nie pomaga poznać miasta, jak długie spacery przed siebie, z losowym wyborem uliczek do przejścia i spontanicznym zatrzymywaniem się tam, gdzie akurat nam się spodoba. Po obrazy i marmurowe ściany i posadzki będziemy wchodzić z ulicy do przypadkowych kościołów. Na pewno nie będę chciała szukać polecanych przez dwa razy ode mnie młodszych jutuberów, czy instagramerki knajpek. Przy tegorocznej wizycie w Rzymie najlepiej było na Zatybrzu w knajpce, które nam się po prostu spodobała z wyglądu. Oraz miała widoki na wolny stolik, bo w sobotni wieczór było tam niesamowicie tłoczno.
Początek września, a u mnie już plany na następny sezon. Ale dzięki temu jest na co czekać w 2027 roku.
No i wypadałoby jeszcze coś przeczytać w temacie – faktograficznego, jakim lżejszego. Pomyślałam teraz o jakiejś rzymskiej serii kryminalnej – coś jak seria Donny Leon o weneckim komisarzu Guido Brunettim.
Plan się snuje, bo ma czas, a mi czas się kurczy – dlatego to jest odpowiedni moment, żeby zapoznać Wasz menu:

  • zupa kukurydziana z makaronem z tortilli
  • gnocchi ziemniaczane z ragu bolońskim z mielonej wołowiny i warzyw, z pietruszką i serem grana padano
  • wegański tażin z ciecierzycy, dyni, batatów, bakłażana, z suszonymi morelami, prażonymi nerkowcami, miętą i bulgurem
  • tarta z boczniakami, mozzarellą di bufala, bazylią i oliwą truflową.