Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

5 maja 2016

  
Pewnie niektórzy pamiętają, jak w zeszłym roku miałam tu mieć świeżutkie szparagi z Nowego Tomyśla, ledwie dzień wcześniej zebrane z pola. Cóż – pan producent mnie zwodził około półtora miesiąca, czekałam, czekałam… Po próżnicy czekałam, aż sezon się skończył – pan mnie po prostu zlekceważył i było mi przykro. Wstyd mnie lekki ogarnął, bo nakręciłam kilka osób, które nigdy w życiu nie próbowały szparagów i dopytywały się o nie przy każdej bytności w bufecich progach.
Sezon sie zaczął. Szparagów zakupiłam kilogram i wylądowały w wytrawnej tarcie. Teraz aż się prosi żeby ukwiecić wypowiedź i napisać że szparagi są „w towarzystwie” tego czy owego. Nie damy się jednak omamić pokusie rokokokokowego języka menu (na przeciwległym biegunie leży najmodniejszy obecnie minimalizm jadłospisowy, zgodnie z prawidłami którego schabowego z frytkami mozna zapisać tak: pierś/bułka tarta/ jajko/ ziemniak) i napiszemy, że oprócz szparagów jest tam ser provolone, ser montasio i pestki dyni i słonecznika.
Zupa dzisiejsza to krem selerowo-szałwiowy z gorgonzolą.
Danie główne to penne z sosem. Sos to nie byle jaki – sześć godzin duszone w oliwie pomidory z czosnkiem i ostrą papryczką. Całość posypana serem grana i natką pietruszki.
Słodycze na dzis to oczywiście Kanada, oraz sbriciolata z ricottą i czekoladą.
Hej! Właśnie wpadłam na to, że zamiast „bułka tarta” powinno być „puder z chleba”.