Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

8 czerwca 2018

  Słyszałam w tym tygodniu w radiu, że jest dodatkowych trzysta miejsc na medycynę w całym kraju. I że na studia medyczne jest aż kilkunastu kandydatów na jedno miejsce. I przypomniałam sobie kiedy to ja zdawałam na studia. W czasach tego naszego wielkiego wyzu demograficznego, urodzonych w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, kilkanaście osób na jedno miejsce było normą. A na przykład na taką psychologię czy socjologie nierzadko było ponad dwadzieścia. I jeszcze te egzaminy na studia – ja miałam jakiś dwu- czy trzyetapowy test, który rozłożono na dwa dni. Wiedza ogolna, testy na inteligencję i tym podobne. Rekruterzy na uczelnie wyższe mogli przebierać w naszym mięsie armatnim jak w ulęgałkach. Zresztą ja się za pierwszym razem nie dostałam nigdzie, bo trochę za słabo zdałam te testy i rok spędziłam w Studium Terapii Zajęciowej w Ciechanowie, gdzie strugaliśmy figurki z mydła, mieliśmy kurs kroju i szycia, a także lekcje anatomii, fizjologii i podstaw socjologii. Kiedy następnym razem udało mi się pomyślnie zdać egzaminy na studia, z radością wyautowałam się z terapii zajeciowej, bo mimo kilku niezaprzeczalnych talentow, mam też dla równowagi klika antytalentów. Prace plastyczne i szycie należą zdecydowanie do tych drugich. Pamiętam jak w podstawówce starsza siostra zlitowała się kiedyś nade mną i narysowała za mnie jakąś pracę. Praca spodobała się pani od plastyki i od tej pory miała mnie za pomysłową i utalentowaną. Trochę mnie to stresowało, bo ciągle balam się blamażu i odkrycia mojej plastycznej indolencji. Poza tym tak naprawdę chcialam śpieeeewać, jak bohater Skeczu z Martwą Papugą.
Skeczu z Martwą Papugą nie będzie, my tu sobie dzisiaj trochę podjemy. A podjadać będziemy co następuje:
– botwinkę z jogurtem, szczypiorkiem i koperkiem
– farfalle z pesto, pomidorkami i pieczoną dynią
– tarta ze szpinakiem, serem grana padano i wędzonym boczkiem – pancettą
– ciasto drożdżowe z rabarbarem, truskawkami, kruszonką i orzechami nerkowca.