Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

26 czerwca 2018

  Kwestia wyboru filmu lub serialu na wieczór to poważne wyzwanie. Pewnie nie jestem osamotniona w swoich rozterkach i wiele z Was też przeżywa podobne katusze. Często bowiem zdarza się, że taki wybór czegoś dobrego do oglądania zwyczajnie mnie przerasta. Przede wszystkim – wybranie czegoś z Netflixa to już poważne wyzwanie. Nie dość że propozycji jest od groma, to jeszcze ciągle dokładają nowe. Czasami wybór zajmuje mi około godzinę. A najlepsza jest funkcja dodania jakiejś pozycji do swojej listy. W naszym przypadku skutkuje to odwrotnie – zapominamy wówczas zupełnie o danym serialu, bo przecież trzy miesiące temu umieściliśmy go w schowku i powinien teraz sam wypłynąć w gotowości do oglądania. Najgorzej jest, jak po wielkich bólach, sprawdzaniu, czytaniu recenzji, zasiądziemy w końcu przed ekranem i zaczniemy oglądanie, a wtedy okazuje się że jednak postawiliśmy na gniota. Gniota, który z niezrozumiałych powodów miał na Filmwebie mocne 7,2. Na szczęście nie jestem z tych, którzy muszą koniecznie dokończyć oglądanie słabizny, czy czytanie nieciekawej ksiażki. Wyłączam, odkładam i ciągle pozostaję przy nadziei, że następnym razem będzie lepiej.
Przechodząc do bezpiecznej kulinarnej strefy, która raczej nie zawodzi i też możemy jej dać analogiczne 7,2, zapoznam Was z dzisiejszym menu. Wygląda ono następująco:
– krem z cukinii
– kokosowe curry z ciecierzycy i kalafiora, za szpinakiem i ryżem basmati
– tarta ze szparagami, grana padano i pestkami słonecznika
– tarta czekoladowo-kajmakowa.