Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

27 lutego 2019

  
Dziś piszę ku przestrodze. Prestroga idzie do Ciebie, drogi kliencie, gościu, konsumencie, który przychodzisz i zasiedlasz stolik obok baru, najbliżej nas. Jest to stolik zwiększonego ryzyka. Ryzyko pojawia się z tego prostego powodu, że człowiek, który tam usiądzie, często przestaje być dla mnie widoczny. I kiedy wydaję dania, a potem omiatam wzrokiem salę sprawdzając, czy wsyscy dostali swoje talerze, ów człowiek może nie zostać omieciony. I czasami czeka dłużej, zapomniany za dębową nadstawką. A ja, widząc swoje niedopatrzenie, pąsowieję ze wstydu i mam ochotę sobie pójść. Są jeszcze inne, specyficzne niedogodności stolika za nadstawką. Biedaczka lub biedak, siedzący tam jako jedyny w Nowym Bufecie, może na przykład usłyszeć moje śpiewy. Śpiewy, czyli kozie vibratio, przeznaczone wyłącznie dla uszu rodziny i przyjaciół. Na przykład powtarzaną jak mantra głosem Michała Bajora frazę: „Jestem głoooooodna!”.
Lojalnie ostrzegłam, mając nadzieję, że teraz nikt celowo się tam nie zaczai, na przykład jakiś psychofan Bajora, żeby usłyszeć parodię jego głosu, nagrać i wypuścić dalej.
Wierzę, że przychodzić będziecie dalej po jedzenie, picie, słodkie, muzykę i te parę zdań, jakie czasami uda nam się wymienić.
A co do jedzenia i słodkiego, to dzisiaj takie:
– krem z selera z gorgonzolą
– chili con carne z wołowiny z papryką, fasolą, pomidorami i świeżą kolndrą, podawane z grillowaną tortillą
– tarta z brokułami, pleśniowym serem i oliwkami liguryjskimi
– sernik nowojorski z musem malinowym.