Nowy Bufet

NOWY BUFET
UL. MOGILSKA 15A
TELEFON 12 346 17 49
PN–PT 10.00–16.00

7 sierpnia 2019

  
Kiedy z poniedziałkowej gazety wypadł kod promocyjny na pół godziny darmowej przejażdżki hulajnogą, nie mogliśmy zignorować tego znaku. We Wroclawiu w kwietniu było już hulajnóg multum, ale tam trzeba było na początek zainwestować koło stówki od dwóch osób – wydało nam się to lekką przesadą. Przedwczoraj wyszliśmy wieczorem na dzielnię na żer – zapolować na dwie dostępne w okolicy hulajnogi i dokonać ćwiczebnej przejażdżki. Przy czym – ja jako berbeć miałam wraz z siostrą zwykłą hulajnogę na spółę – zieloną z czerwonymi kółkami – a Małżonek nigdy w życiu tego ustrojstwa nie ujeżdżał. Swoją drogą, nie wiem skąd tata ją wytrzasnął, ale za komuny często dostawało się za przysługi dziwne rzeczy. Stąd pewnie obecność w naszym obejściu hulajnogi, roweru z długim siodełkiem – takiego jakim jeździł Kevin Arnold w „Cudownych latach”, albo stalowych zakrzywionych nożyczek chirurgicznych wraz z kompletem skalpeli.
Generalnie troszkę pojeździliśmy, a wczoraj popędziliśmy również na nich na rodzinną kolację do „Smaków Gruzji”. Po wyjściu i kilku winkach namówiliśmy pozostałą czwórkę (od dwudziestu sześciu do pięćdziesięciu dwóch lat) na szybkie wesołe przejażdżki, po czym oddaliliśmy się Paulińską, znikając zaraz w mroku i mknąc na bulwary wiślane. Kasia powiedziała, że znikając na hulajnogach w ciemności wyglądaliśmy tak, jakbyśmy jechali razem w przyszłość, trochę jak w „Powrocie do przyszłości”. Co jest niezmiernie ciekawe, bo Piotrek trzy dni temu włączył sobie ten film, kiedy pracował na komputerze i ze mną też dzielił się tożsamymi porównaniami. Hulajnoga fajna, ale co rower to rower – człowiek może sobie klapnąć, a jego pojazd ma określony przepisami status.
Co do naszego statusu – do końca tygodnia „otwarte”, a przyszły tydzień „urlop”. A menu dzisiejsze prezentuje się następująco:
– krem z cukinii
– chili con carne z wołowiny, z czerwoną fasolą, świeżą papryką, pomidorami i kolendrą, podawane z grillowaną tortillą i odrobiną kwaśnej śmietany
– dawno niewidziana tarta z burakami, kozim serem i ziołami prowansalskimi
– ciasto drożdżowe z rabarbarem (ciekawe czy już na bank ostatni?), truskawkami i kruszonką.