10 kwietnia 2026

Zastanawiam się, ile różnych roślin przechodzi w tygodniu przez naszą obróbkę mechaniczną i cieplną. Myślę źe czasem są ich dziesiątki. Na pewno sprzyja temu fakt, że codziennie są inne lancze, inne zupy i inne tarty – by zachować atrakcyjną dla Was i dla nas różnorodność, wprowadzam ich w każdym tygodniu bardzo dużo. I nawet dziś jest ich mrowie – cebula, czosnek, pomidory, marchewka, papryka, brokuły, fasolka szparagowa, bakłażan, cukinia, szparagi, czarny sezam, estragon, tymianek, czosnek niedźwiedzi – żeby wymienić tylko te lanczowe. A przecież w stałym menu też jest tego trochę.
Doładowując się przez pięć dni w tygodniu taką mnogością warzyw i ziół, można trochę pomóc swojemu zdrowiu i równowadze w organizmie. My z mężem tak robimy i Wy też tak robicie – może nie każdy codziennie tak jak my (chociaż kilka takich osób jest), ale nawet raz, dwa razy w tygodniu to też jest coś.
Dlatego jak codzień polecamy się Waszej uwadze. Dziś z takimi propozycjami:

  • krem z pomidorów i marchewki z tymiankiem, estragonem i czosnkiem niedźwiedzim
  • kokosowe warzywne curry z czosnkiem, pieczonym bakłażanem, świeżą papryką, cukinią, brokułami i fasolką szparagową, podawane z ryżem basmati
  • tarta szparagowa z czarnym sezamem i serem dobbiaco – to ten sam smakowity ser, którego można w zgrillowanej postaci spróbować w focaccii.