16 października 2026

Moi Drodzy – oto dowód, że mój wczorajszy wpis to niemotylego czcza zapchajdziura, konfabulacja, czy AI slop. Tartę,sfotografowałam dziś w królewskim anturażu nowego pieca. Jak widzicie – elegancja i nowość aż biją po oczach. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że Nowy Bufet wszedł w XXI wiek.
Naburmuszona kurierka przyszła w godzinach szczytu, według prawa Murphy’ego. Ale była nawet tak uprzejma, że zostawiła paletę prawie po naszym oknem. Na szczęście jeden z naszych klientów zaproponował małżonkowi, że pomoże mu wnieść pięć na zaplecze. Tym sposobem poznał tajne wejście od klatki schodowej, oraz zyskał voucher na darmowego rubena. Przyznaje ze wzruszeniem, ze nasi klienci są naprawdę fajni i uczynni, a każdy lokal chciałby takich mieć.
Elegancja pieca bije po oczach i będzie biła każdego, kto tu wejdzie. A żeby Wam to bicie osłodzić, mamy dla Was taki oto lancz:

  • krem z selera z prażonym słonecznikiem i olejem z pestek dyni
  • penne ze szpinakiem, gorgonzolą, grana padano i prażonymi orzechami włoskimi
  • curry z kurczaka i pieczonego bakłażana z masłem orzechowym, ryżem basmati i kolendræ – około,dziesięciu porcji
  • tarta z pieczoną paprykæ, kozim dojrzewającym serem i estragonem.