19 maja 2026

Po dwudziestu kilku latach obejrzałam sobie “In the Cut” Jane Campion, pod polskim tytułem “Tatuaż”. Chciałam się skonfrontować z moim pełnym oczarowania odbiorem w tamtym czasie. Czy nadal pozostaję pod jego wrażeniem, czy jednak przyłączę się do chóru krytykantów, którzy po premierze ocenili film bardzo nisko? Ale najbardziej dostało się Meg Ryan, która niezwykle ostro skrytykowano za „brzydki” wygląd, za pokazanie się nago, za zdradę wizerunku słodkiej dziewczyny z sąsiedztwa. Tymczasem ona wygląda tam świetnie, jest zwyczajną nauczycielką, a jednocześnie jest bardzo zmysłowa. Dziś uważa się, że „In the Cut” wyprzedził swoją epokę, bo pokazał pożądanie z kobiecej perspektywy. Kamera pokazuje Marka Ruffalo tak, jakby pokazywała kobietę – oglądamy go oczami głównej bohaterki, którą ów policjant – z zupełnie innego świata niż ona – niesamowicie pociąga. I rzeczywiście – jest to najbardziej sexy, najbardziej hot Mark Ruffalo, jakiego możecie zobaczyć. Nawet wąs dodaje mu uroku – i mówię to ja, która generalnie idei wąsa nie rozumie. Poza tym zagrał rewelacyjnie.
Film współprodukuje Nicole Kidman – zobaczyłam to dopiero teraz. Miała być obsadzona w głównej roli, ale ostatecznie dostała ją Meg Ryan. Ale kiedy zobaczyłam nazwisko Kidman w czołówce, miałam nieodparte wrażenie, że Meg gra tam trochę jak Nicole.
Nowy Jork jest tu sfilmowany niepokojąco, w sposób rozedrgany – w ogóle zdjęcia mi się bardzo podobają. Historia seryjnego mordercy nie jest jakaś odkrywcza, ale film ma wspaniały duszny klimat i naprawdę wciąga.
Film jest dostępny na CDA – bardzo go polecam. Zwłaszcza tym, którzy zawsze uważali go za klucha. Ja zaczęłam swoją przygodę z jego aktorstwem właśnie od tego filmu i odtąd patrzę na niego przez pryzmat „In the Cut”.
Nijak nie przejdę teraz gładko do dzisiejszego lanczu – pozwólcie więc, że wymienię dania poniżej:

  • toskańska zupa pomidorowa z bazylią i oliwą
  • sześć porcji kokosowej zupy dahl
  • butter chicken – kawałki piersi kurczaka w sosie maślano-jogurtowo-orzechowym, z ryżem basmati i kolendrą
  • cannelloni ze szpinakiem, ricottą i mozzarellą, zapiekane w sosie rosè, posypane grana padano
  • tarta szparagowa z camembertem i słonecznikiem.