23 stycznia 2026

Zastanawiałam się, jakie piosenki były wykorzystywane najczęściej w filmach i serialach. Ranking jest trochę inny niż sobie wyobrażałam, ale potwierdza też odrobinę moje przypuszczenia. Otóż – najczęściej można usłyszeć stare klasyki z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Jest i utwór z 1939 roku – co jest zaskoczeniem, mimo że jest powszechnie znany. To „Over the Rainbow” z musicalu „Czarnoksiężnik z krainy Oz”, wykonywany przez Judy Garland. Znajdziecie tam też „Born to be Wilde”, „Walking on Sunshine”, „ Knockin’ on heaven’s door”, „Sweet Home Alabama”, „Stayin’Alive” czy „Gimme Shelter”. I parę innych – zachęcam do poszukiwań, bo rankingi trochę się od siebie różnią. Na przykład AI wrzuciła mi na listy MC Hammera i jego „Can’ touch this” – nie wiem czy faktycznie jest tak wysoko, a wiecie jak czasem jest z wypocinami tego modelu językowego.
Być może nie umknęło waszej uwadze, że ekstremalnie rzadko są wykorzystywane utwory The Beatles. Nie dziwota – licencje na ich utwory są 5-10 razy droższe niż innych artystów. Poza tym członkowie i spadkobiercy nieżyjących członków są niezmiernie wybredni.
Wyjątkiem jest tutaj musical „Across the Universe”, w którym wykorzystano ponad trzydzieści ich utworów. No ale ten film to swoisty hołd dla zespołu, pokazujący jego ogromny wkład w kulturę i wyczucie czasów. No i masa postaci nosi imiona z piosenek The Beatles, co jest wygodne dla fabuły i połączenia wątków z odpowiednim utworem. A główny bohater grany przez Jima Sturgessa ma na imię Jude. Swoją drogą – film Janie porwał – oglądałam go z piętnaście lat temu i zanurzyłam się bez reszty w fabułę.
Nie mogę teraz zanurzyć się głębiej w ten temat, bo nastąpił czas na podanie dzisiejszego menu. A tak się prezentuje:
- krem pomidorowy z pestkami słonecznika
- kokosowe curry z ciecierzycy i pieczonego kalafiora, ze szpinakiem i ryżem basmati
- cannelloni nadziewane szpinakiem, ricottą i mozzarellą, zapiekane w sosie rosè, posypane serem grana padano
- tarta z boczniakami, oliwą truflową, mozzarellą i słonecznikiem.