19 lutego 2026

Nie wiem jak tam w waszych soszialach, ale u mnie są takie nudy, że w hodżę tak w zasadzie po to, żeby zobaczyć, czy nikt do mnie nie pisze na messengerze. Jakoś tak mnie mierzi, że to co oglądam podsuwa mi algorytm, wraz z dziesiątkami reklam. Jakoś nigdy bym nie wpadła na to, żeby kliknąć w reklamę. A nie, przepraszam, niedawno kliknęłam w przezabawną reklamę przezroczystych plastrów na powieki, które po naklejeniu na górną powiekę podnoszą oko. Był to taki scam, że nie mogłam uwierzyć, że ktoś to kupuje. Weszłam nawet na stronę i przeczytałam rekomendację – niby jakaś lekarka, a zdjęcie ze stocka i nawet jej nie było na Facebooku ani na Znanym Lekarzu. Nie to, że spodziewałam się ją tam znaleźć 🤪.
Ale dla odmiany zaprenumerowałam sobie cyfrową wersję Tygodnika Powszechnego i jestem zadowolona z treści, których mi dostarcza – czytam większość materiału.
A dla kolejnej odmiany małżonek wczoraj zdradził mi istnienie wolnelektury.pl – strony z książkami, które nie mają już praw autorskich, bo wygasły dawno temu. Na pewno wśród czytelników e-booków to znany adres internetowy,ale dla mnie nowość. Jest tam “Lalka”, która będę czytać zaraz po tym, jak tylko skończę obecne lektury w liczbie trzy. Widzę duży potencjał tego odkrycia.
Równie duży potencjał, ale sprzedażowy, tkwi w naszych dzisiejszych propozycjach lanczowych. Już Wam podaję, co przygotowaliśmy:
- kokosowa zupa dahl z soczewicy i pomidorów
- cannelloni nadziewane ragu bolońskim, ricottą i mozzarellą, zapiekane w sosie rosè, posypane serem grana padano
- quesadilla z serem, szynką, cukinią i kukurydzą, plus sałata z winegretem – TRZYNAŚCIE PORCJI
- tarta z pieczoną papryką, fetą i słonecznikiem.