24 lutego 2026

Ciekawi co tam u Starej? Skubana – radzi sobie naprawdę nieźle. Apetyt tak dopisuje, że znowu w środku nocy urządza alarmy, bo miska jest pusta. A czuwanie nad pełnością miski to jej podstawowe życiowe zadanie. Żeby każde stworzenie pilnowało tak własnego interesu…
Może i nie wysypiam się jakoś wspaniale przez te misce nagłe przerwy, ale cóż zrobić. Kupiłam sobie zatyczki do uszu – takie z masy plastycznej a’ la modeliny, które formuje się samemu i wkłada do uszu. I one nawet działają, bo kiedy je zakładam rozdzierające miauki dobiegają jakby zza ściany. Zupełnie wyeliminować się ich nie da, bo dźwięk jest za wysoki. I tak jak słyszę Starą (jak przez mgłę, ale słyszę), tak na przykład dźwięk budzika nie przebija się przez modelinowe korki. Ta selektywność sprawia, że raz je wkładam, a raz nie.
Jest to kompromis, bo i tak przedmiot w uchu powoduje u mnie dziwne wrażenie. No ale spać trzeba.
Trzeba spać, oraz oczywiście trzeba jeść. Na tym polu mam znacznie większe sukcesy. Nie dość, że nie zaniedbuję swoich posiłków, to dbam i o Wasze. A dziś Wam proponujemy:

  • zupa kukurydziana
  • krem z buraków z jogurtem
  • perski kurczak z suszonymi śliwkami, bulgurem i miętą
  • makaron orecchiette z grillowaną cukinią w sosie śmietanowo-winnym, posypane serem pecorino romano
  • tarta z bakłażanem, oliwkami liguryjskimi, mozzarellą fior di latte i bazylią
  • dwa kawałki tarty porowej z orzechami laskowymi i serem dobbiaco.