10 marca 2026

Moja siostra z mężem zapisali się do państwowej szkoły – takiej policealnej – na zajęcia z fotografii. Po roku nauki – w co drugi weekend – zdadzą egzamin państwowy i będą mieli papiery. Ale przede wszystkim będą mieli umiejętności robienia zdjęć w różnych okolicznościach, wywoływania zdjęć z kliszy i będą po prostu robili dużo lepsze zdjęcia niż dotychczas. Szkoła jest bezpłatna i daje dużo więcej niż zwykły kurs. Mieli już mnóstwo zadań, m.in. obsługę Photoshopa, portrety, zdjęcia przedmiotów martwych (w tym jedzenia), a ostatnio sesję w klimacie noir. I na te sesję pożyczyliśmy im naszą zabytkową trąbkę, którą czujny szwagier zauważył kiedyś na naszej szafie. Trąbka została ostrożnie spakowana, wrzucona do paczkomatu i pojechała w podróż do Gdyni. Sesja już się odbyła i szwagier przesłał mi jedno ze zdjęć w których wystąpiła. To nasz mini wkładzik w ich zajawkę.
Obydwoje nie zamierzają zmieniać zawodu na rzemieślniczo-artystyczny. Oboje chcą mieć większe umiejętności fotografowania przyrody, bo każdą wolną chwilę spędzają w lasach i na wybrzeżu, fotografując głównie ptaki. I muszę powiedzieć że Michał przez ostatni rok naprawdę się rozwinął, bo obserwuję jego profil na Instagramie, gdzie wrzuca coraz lepsze ujęcia.
Świetna sprawa, zwłaszcza że nauka nie kosztuje ich ani złotówki. Podziwiam obydwoje, zwłaszcza że przez cały rok mają zajęty co drugi weekend i przyswajają mnóstwo nowej wiedzy. Przyznaję, że charakter naszej pracy sprawia, że nie porwałabym się na tyle zajętych weekendów, bo w weekendy muszę się bezwzględnie regenerować i odpoczywać.
W weekendy odpoczywać, a w tygodniu wytężona praca, której efekty lądują potem w Waszych brzuszkach. Efekty dzisiejszej pracy już są, a prezentują się następująco:
- krem pomidorowo-paprykowy
- krem z buraków z jogurtem
- kokosowe curry z ciecierzycy i pieczonego kalafiora, ze szpinakiem i ryżem basmati
- gnocchi z ragu bolońskim z wołowiny i warzyw, posypane serem grana padano i natką pietruszki – DZIESIĘĆ PORCJI
- tarta z bakłażanem, kozim serem i orzechami pecan
- kawałek tarty ze szpinakiem, mozzarellą, fetą i pestkami dyni.