19 stycznia 2026

Ten weekend spędziliśmy z młodym Melem Gibsonem. A zaczęliśmy dwa tygodnie temu “Buntem na Bounty”. Szukaliśmy wtedy czegoś na wieczór i po włączeniu dwóch filmów, które po kilkunastu minutach wyłączyliśmy, postawiliśmy na klasyka – którego żadne z nas nie widziało. I okazał się dobrym wyborem.
A mi się ostatnio przypomniało, że ze 25 lat temu oglądałam “Rok niebezpiecznego życia” Petera Weira, z Gibsonem i Sigourney Weaver. I pamiętałam tylko, że działo się gdzieś w południowej Azji podczas przewrotu, a Mel był tam reporterem. I pamiętałam że ten film miał jakiś niesamowity klimat, chociaż poza romansem nie pamiętałam dobrze treści. I pamiętałam jeszcze, że to był wtedy pierwszy film, w którym widziałam Mela Gibsona w tak młodym wieku i było to wielkie WOW. Nie tylko ze względu na grę aktorską, ale przede wszystkim ze względu na fakt, że jego uroda była wtedy oszałamiająca.
Peter Weir po tak długim czasie nie zawiódł oczekiwań – oglądałam trochę zahipnotyzowana. Udało się uchwycić niespokojnego ducha przewrotu w Indonezji – kamera pracuje tak, jakby się tam było. Egzotyczny kraj nie jest tylko tłem romansu, ale padają również fundamentalne pytania. A drugi protagonista – malutki fotograf zagrany brawurowo przez aktorkę Lindę Hunt – jest główną osią zdarzeń i w zasadzie kreuje rzeczywistość najbliższych sobie osób. Muzyka “starego” Jarre’a też robi swoje. Nawet dziś rano myślałam o tym filmie.
A wczoraj wjechał zupełnie krotochwilny i leciutki “Ptaszek na uwięzi” – komedia sensacyjna z romansem w tle z 1990 roku. Film nie jest wybitny, ale dobrze się go ogląda. A Goldie Hawn i Mel Gibson potwierdzają swój komediowy talent. Skutkiem podwójnej dawki oczywiście Mel Gibson śnił mi się ostatniej nocy – małżonek nie może się zawsze nadziwić, że mogę sobie trochę projektować sny.
“Rok niebezpiecznego życia” jest dostępny tylko na CDA. Warto. Aha – ciekawostka – w pierwszym rankingu “sexiest man alive” magazynu People zwyciężył wiadomo kto 😊
Tutaj oczywiście też warto przyjść, żeby zjeść lancz. Dziś jest taki:
- krem z soczewicy i marchewki z kminkiem i kolendrą w ziarnach
- chili con carne z mielonej wołowiny z papryką, fasolą, odrobiną śmietany i kolendrą, podawany z grillowaną tortillą
- tarta z cukinią, kozim serem i pomidorkami.